Stres w edukacji – czy konieczny?

W maratonie konferencyjnym czerwca figuruje kolejne wydarzenie obfitujące w inspiracje: gdańskie IDEATORIUM. W dniach 13-14 czerwca 2019 Wydział Biologii UG organizuje już VII Ogólnopolską Konferencję Dydaktyki Akademickiej, na której występują IDEATORZY – akademicy pełni nowych IDEI i pomysłów na aktywną, ciekawą, inspirującą formę prowadzenia zajęć ze studentami.

sdr

Formuła krótkich wystąpień o metodycznych innowacjach przeplata się z ciekawymi wykładami naukowymi, jak np. ten dra Wojciecha Glaca, współorganizatora cyklu, na temat roli stresu w procesie uczenia się.

I co się okazuje?

Że stres nie jest tylko samym złem. Że jedynie jego skala, czas trwania, charakter i poziom kontrolowania są zmiennymi, które wpływają na poziom jego szkodliwości dla stanu biopsychicznego funkcjonowania uczniów w szkole. Okazuje się, że stres jeśli

  • jest kontrolowany
  • nie jest zbyt długi
  • jest jednorazowym, intensywnym bodźcem

potrafi pomóc w osiągnięciu sukcesu lub pokonaniu problemu. Mobilizuje bowiem nasz mózg biochemicznie na tyle, że ten jest w stanie “działać” na wyższych obrotach.

Nie jest to blog neurobiologiczny lub medyczny, zatem nie podam szczegółów dotyczących struktury poszczególnych ciał, typów kory, składowych elementów układu limbicznego czy też usytuowania hipokampu. Tym bardziej nie wyjaśnię zasady zależności między “zakrętem wrzecionowatym” a ciałem migdałowatym:-)

Jednak niezwykle ciekawym jest wiedzieć, że istnieją mechanizmy, które wskutek działania “układu nagrody” potrafią moderować nasz sytuacyjny stres, opanować emocje, a euforia po osiągnięciu sukcesu to specyficzny zalew enzymów i neuroprzekaźników… Jak też dobrze jest wiedzieć, że sam fakt przebywania w grupie w sytuacji kryzysowej, wymagającej, obniża poziom stresu i czyni myślenie bardziej przejrzystym, usprawnia funkcje poznawcze.

To są informacje ważne dla nauczycieli. Tłumaczy, dlaczego praca w grupach jest dla uczniów dobra (zapewnia obniżenie stresu), jak też dlaczego pojawiają się tzw. “zaćmienia” przy tablicy:-) Podpowiada co robić, by nie redukować w uczniach poczucia bezpieczeństwa, bo to obniża ich efektywność poznawczą i uczeniową. Jak też wyjaśnia, dlaczego czasem warto pracować na czas lub też postawić wysoko poprzeczkę nie bojąc się “krzywdy” ucznia – bo ten na chwilowy stres zareaguje szybszym i sprawniejszym działaniem.

Podobnie interesujące są inspiracje na temat wykorzystania metody Design Thinking w dydaktyce akademickiej, lub aplikacja zasad działania organizacji uczącej się do społeczności akademickiej podejmującej oddolną inicjatywę doskonalenia swoich kompetencji dydaktycznych. Przykładem tej ostatniej jest społeczność Uniwersytetu Otwartego na Uniwersytecie Śląskim, a także inne, o jakich słychać na konferencjach dydaktycznych i kongresach tutoringu:

  • Centrum Tutorów Uniwersytetu Gdańskiego
  • BIPS (Biznesowy Indywidualny Program Studiów) na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu
  • WISE (Wydziałowa Indywidualna Ścieżka Edukacyjna) na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie

Ciąg dalszy inspirujących IDEI w dniu jutrzejszym….

Siła integracji

W dniach 31 maja – 1 czerwca 2019 odbył się we Wrocławiu VI Ogólnopolski Kongres Tutoringu, goszczony tym razem przez Uniwersytet Przyrodniczy. Już po raz szósty Collegium Wratislaviense zorganizowało spotkanie ludzi – pasjonatów, edukatorów, trenerów edukacji, nauczycieli wszystkich możliwych szczebli edukacji w Polsce. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że ta impreza jest wyjątkowa na scenie edukacyjnej w naszym kraju. Dlaczego?

dav

Fot. Franek Musiał

Zacznijmy od tego, czym kongresy tutoringu nie są. Nie są konferencjami o charakterze naukowych sympozjów – chociaż przedstawiają też fragmenty badań edukacyjnych. Nie są też tylko cyklem warsztatów metodyczno – dydaktycznych – chociaż te stanowią ponad połowę formy spotkań i są zwykle oblegane tak, że trzeba się szybko rejestrować online. Nie są też tylko okazją do zapraszania mówców motywacyjnych – chociaż zwykle jeden lub dwóch Gości specjalnych tego typu inspirują publiczność do refleksji poprzez porywające przemowy budzące energię do działania na mało urodzajnym współcześnie  i pooranym tępym pługiem polu edukacji.

Na kongresy tutoringu przyjeżdżają ludzie autentyczni. Ludzie, którym nieznane są zawodowe pozoranctwo, megalomania, unikanie wyzwań. Którzy mimo trudnych warunków pracy oraz pikującej skali wyzwań w środowiskach niedocenionych finansowo, bez wyraźnie oznaczonych (a tym bardziej wspieranych) ścieżek kariery, polityki uznaniowej, nadal pałają pasją i oddaniem dla swoich uczniów i studentów. Są gotowi na oddolne rozsadzanie skostniałych systemów instytucji, które organizacyjnie i strukturalnie nie nadążają za tempem ewolucji technologicznej, kulturowej, cywilizacyjnej. Na kongresach spotykają się tutorzy, którzy mimo przeciwności non stop inwestują w swoje kompetencje dydaktyczne, tutorskie, relacyjne. Nie zawsze są badaczami nauki, ale zawsze są misjonarzami nauki.

A zatem czym są kongresy tutoringu? Są Spotkaniem. Dla takich ludzi okazja do integracji ponad ich podziałami dyscyplinarnymi, hierarchicznymi i instytucjonalnymi jest niebywałym doświadczeniem. Takim, które dodaje im skrzydeł na cały następny rok. BO nic tak nie upełnomocnia nauczycieli – ludzi, którzy pracują na żywym organizmie o delikatnej tkance – jak okazja do przyznania głośno: moi uczniowie/studenci są dla mnie ważni. To dla nich pracuję. Dla nich chcę być coraz lepszy/lepsza.

I nie jestem sama.

Be-3