Badanie – analiza rozwoju ścieżki kariery w akademii

Zapraszam i zachęcam do wzięcia udziału w sondażu diagnostycznym na temat, który prawdopodobnie jest bliski każdemu człowiekowi akademii. Może on wzbudzać kontrowersje i różne opinie, ale w ten czy inny sposób każdego z nas dotyczy. Badanie przeprowadzam na cel wyłącznie naukowy: będzie ono tematem referatu na konferencji międzynarodowej ISNITE 2019, odbywającej się na Uniwersytecie Maltańskim we wrześniu 2019.

Z góry dziękuję za pomoc! O wynikach i wnioskach niewątpliwie napiszę jesienią.

Oto link do ankiety:

https://forms.gle/wmZzaQmjnYAKFD4QA

 

Be-3

WAKACJE A URLOP – dwie strony tego samego medalu?

img_20190808_122322

fot. Tymoteusz Musiał

Minęła połowa lata. Przynajmniej tak mówi kalendarz, który wydaje się być jedynym wyznacznikiem mijających pór roku w ostatnich czasach zmian klimatycznych i pogodowych. Uczniowie poczuli już, że istnieje coś takiego, jak wakacje, chociaż w różnych terminach przeżywają odmienne ich odsłony: wycieczki, obozy, kolonie lub wczasy z rodziną. Albo z przyjaciółmi. Albo… raczą się zaciszem domowym i świętym spokojem, który daje im świat.

A jak jest z rodzicami?

Bezdzietnymi? (żeby nie było)

Ludźmi oświaty?

Pracownikami i pracowniczkami innych branż?

Wakacje, to nie to samo co urlop. Ten truizm dociera do mnie co roku w inny sposób. Wiadomo nie od dzisiaj, że ludzie różnych zawodów „urlopują” nie przez całe dwa miesiące odpoczynku od szkoły swoich pociech, a jeśli nie mają dzieci, to prawdopodobnie cała koncepcja wakacji sprowadza się do dwóch – trzech tygodni „wolnego od pracy”. Są też tacy, którzy pracują przez pół roku intensywnie, a przez pozostałe pół – podróżują. Są też pracownicy oświaty, którzy żyją rytmem szkoły lub uczelni i z reguły nie prowadzą dydaktyki od lipca do października. Ale to nie znaczy, że nie pracują. Mitu o zajętych akademikach oraz nauczycielach szkół przez cały czerwiec, połowę lipca, a potem wrzesień  nie muszę chyba rozbijać, bo kto myśli, ten wie co dzieje się w tych miesiącach w administracji i pracy naukowej.

Czy wakacje mogą się zatem kojarzyć źle?

Raczej nie powinny, prawda? Jednak nie są pozbawione trudności.

Kolonie i obozy młodzieżowe drożeją z roku na rok i ich koszt czasem sięga wysokości krajowej pensji minimalnej za jedno dziecko. Dla starszej młodzieży bywają coraz mniej oczywistą alternatywną dla własnego krzesła gracza, pokoju i spotkań z kolegami w sieci. Dla rodziców maluchów rodzą problem z zaaranżowaniem im czasu przez dwa miesiące, przy możliwości wzięcia 2-3 tygodni wolnego. Dla akademików – frustrację rodzi fakt, że w okresie regeneracji bywa, iż muszą ślęczeć nad książką, artykułem lub programami studiów i sylabusami.

Dla samych dzieci… są zawsze zbyt krótkim czasem wolności😊

Interesy różnych stron są trudne do pogodzenia. Światy wirtualne rywalizują z szumem górskiego strumienia, a presja życia przyspieszonego, nakazującego zwiedzić świat przed śmiercią, pchają wielu z nas w zatłoczone uliczki Wenecji lub dzikie zakamarki Grand Canion’u. Bo już nawet Europa się opatrzyła.

Małżeństwom czasami uda się spędzić wspaniały czas razem, a czasem okaże się, że lubią robić zupełnie coś innego w tym krótkim, wyszarpniętym życiu, czasie wolnym. I zanim zrozumieją, że mogą spełniać swoje marzenia także osobno, potrafią się pokłócić na śmierć i życie. Przyjaciele, planujący wspólne wypady, też nie zawsze wracają z nich przyjaciółmi.

Czym jest więc urlop?

Urlop to nie kalendarzowe czy zwyczajowe wakacje. Wakacje to niekoniecznie prawdziwy urlop. Na urlopie warto wyłączyć umysł, rutynę, wszystko, co mamy na co dzień. Na urlopie warto autentycznie ćwiczyć uważność: zauważyć zarówno giętą linię na gzymsie budynku Gaudiego w Barcelonie, jak i kępkę dzikich kwiatów na górskiej polanie. Powąchać zapach morza: tego, które wybraliśmy za cel podróży. Cieszyć się herbatą w Afryce tak samo, jak herbatą we własnym ogrodzie (bo mamy w końcu czas ją w spokoju wypić i zasadniczo smakuje podobnie, tyle że okoliczności przyrody dorzucają jej różnych aromatów).

Urlop, to bycie z bliskimi, jeśli tego nam potrzeba, ale też bycie samemu, jeśli to nas oczyszcza.

Urlop to brak przymusu, zewnętrznego ale i wewnętrznego.

Urlop to brak makijażu😊

Urlop to lenistwo, ale też wysiłek; to hamak i leżak lub dziesiątki kilometrów na dobę (na nogach, kołach, łodziach, wodą czy lądem).

Po prostu to, czego potrzebujesz, i jest Ci z tym dobrze.

Dobrych urlopów w te wakacje! Jeszcze trwają!

Be-3