Po co publikujemy naukowo? Pytanie na śniadanie

Koniec roku akademickiego stymuluje do różnych podsumowań. Zmęczyliśmy się pandemią, a zatem nie o pandemicznych kwestiach tym razem. Generalnie, skończyliśmy jakoś ten semestr i rok akademicki. Zaliczyliśmy studentom ich prace, udział w zajęciach online, wszyscy wykonaliśmy (łącznie ze studentami) heroiczny wysiłek przeformułowania stylu pracy, myślenia i oceniania z analogowego na cyfrowy.

To, czy ten wysiłek nie będzie poniesiony na próżno, bo np. wróci w pełni analogowa tradycja kształcenia, to już inny wątek i pieśń przyszłości. Prawdopodobnie przyniesie mnóstwo polemik bliżej września i października bieżącego roku. Oby nie okazało się, że cała akrobatyka z wykorzystaniem TIK  poszła „psu na budę”, gdyż byłoby zwyczajnie szkoda energii włożonej w jej opanowanie.

Jednak w Polsce dość popularne jest zawracanie rzeki kijem, zatem kto wie?

Tymczasem mnie równie mocno frapuje, niezależnie od dydaktyki tym razem (chociaż zwykle to ona mnie szczególnie interesuje), pytanie o status quo pracy badawczej po okresie globalnej kwarantanny.

Czy zdołaliśmy pobudzić płodność twórczą i badawczą?

Czy spełniliśmy dane sobie samym w marcu 2020, w amoku przekierowania intelektualnej stymulacji i zagubienia wobec nagłego lockdownu, obietnice wzmożonej publikacyjnej aktywności?

Przecież było tyle…. czasu! 😉

img_20200627_153457

fot. Beata Karpińska-Musiał: Google Scholar citations na dzień 30.06.2020

Mam wrażenie, obserwując media publiczne i społecznościowe, że wobec problemów związanych z ogarnianiem bieżącej aktywności dydaktycznej, uniwersytet „zapomniał” niejako o swej drugiej twarzy, która w dotychczasowych narracjach przedpandemicznych stała wręcz wyżej w hierarchii celów akademickich, licząc się do parametryzacji i oceny naukowej jednostek w instytucjach kształcenia wyższego.

Zapomniała o dyskusji na temat publikowania dzieł naukowych.

Nie znam wyników, nie ma badań na ten temat. Jestem jednak przekonana, że mimo wszystko akademicy piszą, wydają teksty, artykuły czy książki. Tylko zastanawiam się, czy tak jak wobec dydaktyki online zadano w ostatnich miesiącach tysiące pytań: Po co? Jak? Dlaczego? Co to da? Czy będzie skuteczne?

… zadajemy sobie sami podobne pytania wobec pracy badawczej:

Po co?

Jak?

Dlaczego?

Co to teraz da?

Czy będzie „skuteczne” (np. jak szybko, w jakim periodyku, za ile punktów?)

Nauka nie lubi pragmatyzmu (tak jak ja go lubię). Nauka nie lubi zadawania instrumentalnych pytań o sens i cel.

Należy jednak zastanowić się szczerze przed samym sobą,  czy na pewno nikt z nas tych pytań nie stawia. A może jednak tak, tylko każdy inne?

Dla mnie wartością publikacji badań czy rozpraw teoretycznych, którą uważam za kluczowy poza dydaktyką cel i sens bycia w ogóle pracownikiem naukowym, jest to, czy .. inni czytają to, co piszę. W narracji oficjalnej chodzi o cytowalność.

Znam osoby, które gardzą wskaźnikami i pomiarem. Sama należę do tych, którym słowo pomiar budzi dreszcz niechęci. Ale ważne jest rozróżniać, co mierzymy. Cytowalność to przecież dowód, że to, co piszemy, kogoś innego interesuje i uważa to za ważne lub twórcze dla własnego rozwoju naukowego.

Cytowalność to zatem jedyny pomiar, który wydaje mi się istotnym w całym żmudnym, niełatwym i często długim procesie wydawania swoich dzieł. Cieszy bowiem fakt, że to, co stworzyliśmy nie zapełnia tylko półek w księgarniach lub gabinetach, a żyje w lekturze innych.

Po to piszemy!

Poza faktem, że publikowanie badań (recenzowane przez ekspertów w dyscyplinie) jest warunkiem szerzenia i rozwijania tej dyscypliny, a na samym końcu – także obowiązkiem na stanowisku naukowo-badawczym.

Wolę myśleć o nim jednak jako pasji.

Piszemy, bo kochamy pisać, bo to nas „wkręca”

Bo po dobrym śniadaniu i kawie – pędzimy do komputera nie na Zooma, a do kontynuacji tekstu książki lub artykułu. Bo wyspany umysł ma w końcu biochemię zdolną tworzyć 😉

Życzę wszystkim pracownikom nauki jak najczęstszego „wkręcenia” w wakacje lub tuż po nich!

Dobrego pisania na śniadanie!

Be-3

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s